Borys czyli nasz Carmellov urodził się w dniu kiedy Polska przystąpiła wraz z 24 innmi państwami do Unii Europejskiej. Przyszedł na świat w warszawskiej hodowli Carmella *PL należącej do naszej przyjaciółki Agnieszki Mróz.
Gdy pierwszy raz zobaczyliśmy Borysa na zdjęciu wiedzieliśmy, że będzie nasz! To istny klon Gordona. Nawet Agnieszka nazywała go Gordonkiem juniorkiem. Gdy dorastał nie mieliśmy kłopotu z odróżnieniem go od Gordona, jednak gdy stawał się coraz większy zaczęliśmy miewać z tym problemy.
Borys wyrósł na wspaniałego kocura o fantastycznej budowie i cudownym charakterze. Ten - to zasługa pewnej tajemniczej młodej damy - Diany. Dianko zawsze o tym będziemy pamiętać!
W sercu Borysa jest jeszcze miejsce dla dwóch panów, którym zawdzięcza: wilczy apetyt i skłonność do psot i figli. Waldemar sprawił, że Borys je dokładnie wszystko co tylko się mu da, a Michał, że do zabawy potrafi przekonać każdego...