|
Nasz Equś,
to Borysowa konkurencja w każdym calu. Obaj panowie nie darzą się zbyt
wielką estymą, więc ich kłótnie, przypominają czasem te rodem spod baru
na dzikim zachodzie. Equilibrium FD choć na początku, świata nie widział
poza Borysem, teraz chce wreszcie dorosnąć i być prawdziwym kocurem.
Idzie mu to dość dobrze pod jednym warunkiem - w pobliżu nie ma Borysa.
Pod koniec 2006 roku został po raz pierwszy tatą. Niestety, musiał
szukać wybranki w zaprzyjaźnionej hodowli, ponieważ wśród naszych
dziewczyn wciąż ma raczej reputację podlotka.
Equś nie jest tak wylewny w okazywaniu uczuć ludziom. Uwielbia czułości
ale tylko wtedy kiedy Borys tego nie widzi. Dlatego najszczęśliwszy jest
wówczas gdy Borys jedzie na wystawowe wojaże a on zostaje panem na
włościach. Wtedy wychodzi na jaw jego prawdziwe ciepłe wnętrze...
Czasem, gdy nerwy zagrają mu na ostatniej nucie z impetem potrafi
pogonić Borysowi kota, ale tylko czasami. Tak jest zazwyczaj aktorem
drugoplanowym. Między chłopakami panuje jednak wielka zgoda i przyjaźń
zawsze w porze karmienia. Jak za kociaka - jedzą wciąż z jednej miski.
Wtedy waśnie idą w przeszłość... |